Bądźmy szczerzy. W tej chwili nie mamy lekarstwa, które pozwalałoby skutecznie leczyć chorego na koronawirusa. Czy wobec tego jesteśmy zupełnie bezbronni? Na szczęście nie. Naukowcy obserwują sytuację i co jakiś czas pojawiają się różne wskazówki, które podpowiadają co robić, by przejść łagodniej przez zakażenie. 

Aktualne doniesienia na temat skutecznej terapii Covid-19

W najnowszym wydaniu czasopisma Nutrition opublikowano wyniki badań obserwacyjnych, które wskazują, że suplementowanie witaminy B12 (w ilości 500 mg), D3 (1000 j.d.), magnezu (150 mg) skutkowało łagodniejszym przebiegiem infekcji Covid.

Pacjenci, którzy suplementowali te trzy składniki mieli o 80% mniejsze szanse, że będą potrzebowali wspomagania tlenem albo leczenia na oddziale intensywnej terapii. Grupa, na której przeprowadzono badanie liczyła 43 zakażonych. 

Wadą tych badań jest to, że nie są randomizowane, czyli część pacjentów ma włączone leczenie, a pozostali są wylosowani do grupy kontrolnej, w której leczenia się nie stosuje. Jednak zanim będziemy mieli wyniki badań randomizowanych, to już nawet takie badania stanowią bardzo przydatne źródło wiedzy. 

 

Koronawirus jak nalot dywanowy

Nie wiem czy wiesz, ogromnym problemem w przebiegu Covid jest to, że organizm reaguje na infekcję w sposób zbyt intensywny, próbując zniszczyć komórki zainfekowane koronawirusem, niszczy też zdrowe. Reakcję tę można porównać do bombardowania dywanowego albo zrzucenia Napalmu, który powoduje destrukcję na szeroką skalę. Skalę zniszczeń dokładnie widać na zdjęciach rentgenowskich czy zdjęciach tomograficznych płuc pacjentów z ciężkim przebiegiem Covid.

Co robi witamina D3?

Witaminę D3 najczęściej kojarzymy jako niezbędną dla zdrowych kości. Ale na czym więc miałby polegać jej wpływ na organizm w przypadku zakażenia Covid? Otóż witamina D3 kalibruje odpowiedź naszego układu odpornościowego na infekcję. Innymi słowy reguluje ona z jaką intensywnością organizm zareaguje na zakażenie.

Covid dostaje się do organizmu przez specyficzne receptory. Ich praca powoduje bardzo ostrą odpowiedź immunologiczną organizmu, prozapalne pobudzenie układu immunologicznego i wywołuje nadmierną, trochę ślepą odpowiedź organizmu na infekcję wirusową. 

U kogo mamy większą stymulację tych receptorów? U osób chorujących na choroby przewlekłe, takie jak nadciśnienie, niewydolność serca, cukrzyca, choroby nerek, przewlekła choroba oskrzelowo-płucna (najczęstsza u osób palących papierosy). Dlatego tyle mówi się o schorzeniach towarzyszących w kontekście przebiegu infekcji koronawirusem.

Witamina D3 powoduje normalizację pracy układu immunologicznego, trzyma na wodzy jego reakcje. Powoduje, że odpowiedź organizmu przeciwko wirusowi bardziej przypomina precyzyjne, chirurgiczne cięcie niż bombardowanie Napalmem. 

Należy dodać jeszcze jeden szczegół. Działanie witaminy D3, uspokajające nasz układ odpornościowy, jest najbardziej wydajne, kiedy nie mamy niedoborów witamin z grupy A (karotenoidy). Nie ma potrzeby ich suplementowania, jeśli spożywa się dużo pokarmów roślinnych. Wystarczy pamiętać o kolorowych owocach i warzywach.

Witamina D jest organizmowi bardzo potrzebna. Jej prawidłowy poziom w badaniach laboratoryjnych to pomiędzy 50 a 60. Bardzo istotne jest, aby utrzymywać taki poziom u pacjentów z już rozpoznanymi chorobami przewlekłymi.

Kiszonki na koronawirusa?

Okazuje się, że nie tylko witamina D świetnie wycisza i uspokaja działanie układu odpornościowego. Mamy sporo doniesień z ostatnich miesięcy, że doskonale działa regularne jedzenie kiszonek. Skuteczna wydaje się koreańska kimchi, ale również nasza tradycyjna kapusta kiszona.

Skąd się biorą takie korzystne efekty? Wydaje się, że największe znaczenie będzie miała tutaj bardzo duża dawka antyoksydantów, zawartych w sfermentowanych produktach. Bardzo upraszczając sprawę – kiszonki zawierają substancje, które wpływają na blokowanie przez organizm nadmiernej reakcji na infekcję. Co ciekawe, blokowanie to zachodzi szczególnie efektywnie w tkance naszych płuc, która jest wrotami wejścia dla koronawirusa. 

Do tej pory zaobserwowano korelację pomiędzy regionami, w których spożywa się tradycyjnie dużo kiszonek i znacznie łagodniejszy przebieg infekcji koronawirusem. Nie został jednak w pełni udokumentowany wpływ przyczynowo skutkowy. Pomimo tego wydaje mi się, że warto przemyśleć stosowanie kiszonek, szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

 

Rekomendacja lekarza – Tomasz Jeżewski lekarz kardiolog

  • Większość z nas prędzej czy później będzie miała styczność z koronawirusami.
  • Jeśli chcemy wspierać organizm i sprawić, żeby jego odpowiedź na infekcję była bardziej precyzyjna i wydajna, powinniśmy mieć zdrową i bogato odżywczą dietę. Nieprzetworzona dieta roślinna jest doskonałym wyborem. Tym bardziej, że prawdopodobnie już suplementujesz witaminę B12. Ponadto dieta roślinna bez problemu bilansuje zapotrzebowanie w magnez, zazwyczaj z dużą nadwyżką. Co to oznacza? Że masz już świetne warunki wyjściowe do walki z wirusem.
  • Mamy dane, że zadbanie o prawidłowy poziom witaminy B12, D3, magnezu, ale i innych mikroelementów poprawia nasze szanse w starciu z wirusem.
  • Systematyczne spożywanie kiszonek uspokaja nasz układ odpornościowy i powoduje, że nasza odpowiedź przeciwko koronawirusom i innym patogenom będzie bardziej dokładna.
  • Nic nie jest tak dobre, jak profilaktyka. Lepiej zapobiegać schorzeniom przewlekłym, bo tego typu choroby zawsze osłabiają nasz organizm i czynią nas bardziej wrażliwymi na infekcje, wpływają też na ciężki przebieg tego typu zakażeń.
  • Jeśli chorujesz na choroby przewlekłe, to kontroluj stan swojego zdrowia. 

 

Co więcej? – O zdrowiu Twoim i Twojej rodziny rozmawiamy w Klubie Męskie Zdrowie

Te i podobne tematy poruszamy w moim autorskim projekcie – Klub Męskie Zdrowie.

Poznaj jedną z niezwykłych historii – zawału u sportowca. Te i inne tematy, poruszamy w naszym klubie, do którego serdecznie Cię zapraszam.