Choroby serca – leczenie w czasach zarazy. Historia mojego pacjenta

Chciałbym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami „podyżurowymi”. Choroby serca nie czekają aż skończy się epidemia. Wykonywałem wczoraj zabieg u mężczyzny zaledwie kilka lat starszego ode mnie. Pan Andrzej ma obecnie 53 lata. Dwa miesiące temu pojawił się u niego dyskomfort w klatce piersiowej oraz duszność. Ze względu na okoliczności związane z koronawirusem, pan Andrzej został zarejestrowany na poradę do swojego lekarza rodzinnego. Ten, po wysłuchaniu objawów pacjenta, zalecił mu terapię antybiotykiem. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy pacjent przyjął trzy kuracje antybiotykiem z powodu utrzymujących się duszności oraz utrzymującego się uporczywego kaszlu. Nie zlecono żadnych badań laboratoryjnych, nie zapisano nawet raz EKG. Wczoraj z powodu nasilenia duszności pacjent trafił na szpitalny oddział ratunkowy. W zapisanym EKG

Przychodzi pacjent do kardiologa i biega po bieżni! Czyli próba wysiłkowa

Mamy dziś odcinek z serii: przychodzi pacjent do kardiologa! Próba wysiłkowa wcale nie jest taka straszna. Kilka praktycznych porad dotyczących próby wysiłkowej EKG Jest to badanie, które służy ocenie tolerancji wysiłku fizycznego pacjenta. Jesteśmy w stanie ocenić jak duży wysiłek pacjent jest w stanie wykonać. Jeżeli mamy takiego pacjenta pod swoją opieką w dłuższej perspektywie, widzimy czy kolejnych badaniach ten wysiłek jest większy, czy może wręcz przeciwnie - sytuacja się pogarsza. Dodatkowym elementem oprócz wysiłku fizycznego jest fakt, że pacjent jest podłączony do EKG. EKG zapisujemy w trakcie badania w sposób ciągły. Zapis ten pokazuje nam w trakcie wysiłku fizycznego cechy niedokrwienia mięśnia sercowego, które rozwijają się wraz z narastającą intensywnością wysiłku. Również w zapisie EKG

Przejdź do góry