Nie wiem, czy wiecie, ale w 2009 roku rozpoczęto realizację prawdopodobnie największego projektu badawczego, dotyczącego wpływu tego, co jemy na nasze zdrowie.

Projekt ten nazywa się NutriNet-Sante. Uczestniczy w nim blisko 200 000 ludzi!

Celem tego projektu badawczego jest zebranie jak największej ilości danych dotyczących tego, co jemy. W projekcje NutriNet-Sante zbierane są takie dane jak:

  • zagadnienia dotyczące stylu życia,
  • aktywność ruchowa,
  • sen,
  • elementy radzenia sobie z emocjami,
  • pewne dane genetyczne,
  • schorzenia współistniejące uczestników badania,
  • informacje dotyczące tego w jakich warunkach żyją uczestnicy badania.

Oprócz kwestionariuszy, które wypełniają uczestnicy badania i w większości przesyłają formie online, zbierane są również dane biochemiczne, ponieważ pobierane są próbki krwi oraz próbki moczu od wszystkich badanych.

Wszystkie te dane są zbierane po to, aby odnaleźć związki pomiędzy tym co jemy i jak żyjemy a długością naszego życia i zapadalnością na różne choroby.

 

Pierwsze wnioski

Mamy już pewne dane, które po kilku latach prowadzenia projektu NutriNet-Sante zostały opublikowane. Między innymi jedną z takich publikacji jest analiza, która ukazała się w 2018 roku British Medical Journal.

Badacze projektu NutriNet-Sante alarmują w tym opracowaniu o silniejszym niż do tej pory sobie to wyobrażaliśmy związku pomiędzy wysoko przetworzonym jedzeniem spożywanym przez nas a rosnącym ryzykiem występowania nowotworów złośliwych.

Badacze szacują, że na każde 10% zwiększenia w naszej diecie pokarmów wysoko przetworzonych również o 10% zwiększa się ryzyko nowotworu złośliwego, jeżeli jesteście ciekawi dla jakiego nowotworu ten związek jest najsilniejszy to powiem Wam, że jest najsilniejszy dla raka piersi!

Oczywiście to co powiedziałem brzmi bardzo groźnie i bardzo poważnie, ponieważ efekt i wpływ tych wysoko przetworzonych pokarmów na ryzyko raka u nas jest większe niż większość z nas podejrzewała!

Oprócz nowotworów złośliwych pokarmy przetworzone przyczyniają się do:

  • epidemii nadwagi i otyłości,
  • napędzają zapadalność na choroby serca i naczyń,
  • występowania cukrzycy zwłaszcza cukrzycy typu drugiego,
  • nadciśnienia tętniczego

To nie wszystko. Jest cała długa lista innych problemów zdrowotnych, z którymi coraz częściej musimy się borykać, ponieważ coraz częściej sięgamy po gotowe wysoko przetworzone pokarmy!!!

Dlaczego jest tak źle z tymi wysoko przetworzonymi pokarmami?

 

Jest tak dlatego, że to po prostu nie jest to jedzenie, do którego spożywania jesteśmy zaprojektowani! Jedzenie, które zawiera:

  • liczne dodatki smakowe,
  • liczne barwniki,
  • słodziki,
  • dodatki kosmetyczne, które mają poprawić wygląd tego jedzenia,
  • zawiera emulgatory,
  • całą liczną listę konserwantów, które mają sprawić, że to jedzenie może na nas czekać długo na półce sklepowej – im dłużej, tym lepiej dla producenta i niestety tym gorzej dla nas konsumentów…

Te wszystkie elementy dodane do jakieś potrawy działają jedynie w interesie producenta i sprzedawcy, ale na pewno nie w Waszym interesie zdrowotnym!

Większość z Was słyszała o tłuszczach trans, o uwodornionych olejach, o izolowanych białkach, o skrobi modyfikowanej, o związkach azotowych, które są właśnie dodawane do przetworzonych pokarmów.

 

Czy naprawdę uważacie, że są one wam potrzebne, że będziecie od tego zdrowsi?

Przede wszystkim pokarmy mięsne są traktowane dużą ilością substancji konserwujących pochodzenia azotowego. Pamiętajmy, że te związki azotowe mogą przekształcać się do nitrozoamin które są udokumentowanymi karcynogenami, czyli zwiększają ryzyko mutacji i przemiany nowotworowej w naszych komórkach!

 

Wiemy, że coraz więcej krajów zakazało stosowania uwodornionych tłuszczów trans podczas produkcji żywności. Niemniej wciąż możemy spotkać przekąski zawierające te szkodliwe (na pewno z punktu widzenia chorób serca) dodatki. Powinniście być wyczuleni na zawartość uwodornionych tłuszczów, tłuszczów trans w pokarmach, które kupujecie!

 

Roślinnie – zawsze zdrowo?

Bardzo niepokojącym trendem, który dostrzegam w ostatnich kilkunastu miesiącach jest trend, w którym wykorzystuje się wysoko przetworzone pokarmy roślinne jako zamienniki tradycyjnych pokarmów pochodzenia zwierzęcego.

Owszem, mamy teraz liczne i coraz bardziej liczne propozycje wegańskich zamienników. Są to wegańskie zamienniki mięsa, serów oraz nawet wegańskie zamienniki jaj.

Jeżeli jednak spojrzymy na skład tych wegańskich zamienników to widzimy tam bardzo dużo zmodyfikowanych elementów takich jak zmodyfikowana skrobia, którą pozyskujemy najczęściej z pszenicy, ale również jest to zmodyfikowana skrobia kukurydziana ziemniaczana albo ryżowa.

Ta zmodyfikowana skrobia jest zmieniona strukturalnie po to, aby zmienić jej parametry fizyczne, aby dała się formować w te wegańskie zamienniki, aby jej struktura bardziej przypominała na przykład strukturę mięsa, aby ta skrobia dała się łatwiej emulgować.

Niestety obecność tej zmodyfikowanej skrobi i zmodyfikowanych białek, coraz większa obecność wysoko przetworzonych pokarmach, które na pozór mają być zdrowymi zamiennikami niezdrowej diety zwierzęcej jest prawdopodobnie ślepą uliczką pod względem wpływu tego jedzenia na nasze zdrowie!

 

A co z odżywkami białkowymi?

Powinniście wiedzieć, że spora ilość odżywek białkowych sprzedawanych jako izolaty białkowe, stosowanych jako suplementacja białka, jest niestety coraz bardziej popularna w tej sztucznej postaci. Coraz więcej tych preparatów białkowych zawiera bardzo niebezpieczne dla nas substancje jakimi są metale ciężkie, bisfenole, pestycydy, które to wszystkie związki mają udokumentowany wpływ zwiększający ryzyko wystąpienia u nas nowotworów złośliwych!

 

Czy depresja ma związek z dietą?

Kolejna analiza podgrupy badania NutriNet-Sante, która to podgrupa liczyła prawie 27 000 badanych skupiła się na zagadnieniu występowania objawów depresyjnych, które rozpoznano u ponad 2 200 uczestników z tej właśnie 27 000 grupy.

Nie wiem, czy jesteście zaskoczeni, ale jak analizowano czynniki dotyczące diety tych depresyjnie nastawionych pacjentów okazało się, że spożywają oni istotnie więcej pokarmów wysoko przetworzonych! Częściej są otyli, ich sytuacja materialna jest gorsza, czyli zarabiają średnio mniej pieniędzy, ale pomimo tego, że zarabiają mniej pieniędzy to spożywają więcej kalorii dziennie niż pacjenci nie wykazujący objawów depresji. W diecie, którą na co dzień spożywają jest więcej tłuszczów nasyconych.

 

Mniej zarabiam, jem więcej!

Można powiedzieć, że mamy do czynienia z populacją młodych ludzi na wysoko kalorycznej bardzo kiepskiej jakościowo diecie, czyli w obecnych czasach zarabianie mniejszych kwot paradoksalnie nie oznacza spożywania mniejszej ilości kalorii! Wręcz przeciwnie ci młodzi ludzie objadają się jedzeniem o bardzo niskiej jakości, jedzeniem, które jest dostępne w niskiej cenie!

Jak nietrudno się domyślić prawdopodobnie, przede wszystkim mamy do czynienia z pokarmami typu fast food i szybkimi gotowymi do spożycia przekąskami, które możemy kupić marketach i podgrzać np. w mikrofalówce.

Kiedyś jak nie miałeś dużo pieniędzy to niedojadałeś – teraz możesz żywić się wysokokalorycznym jedzeniem śmieciowym!

Jeżeli wiemy, że ci ludzie spożywają dużo kalorii i wpływa to niekorzystnie na ich nastrój, to z tej samej analizy możemy się dowiedzieć czego tym ludziom brakuje.

Otóż pomimo tego, że spożywają oni dużą ilość kalorii to:

  • spożywają mało witaminy C,
  • spożywają mało kwasu foliowego
  • spożywają mało witaminy b 12
  • mają mało błonnika w diecie
  • mają mało beta karotenu
  • mają mało magnezu oraz
  • mają mało działających przeciwzapalnie dobrych tłuszczów, czyli kwasów tłuszczowych omega 3

 

Proponuję abyście zwrócili uwagę na te prawidłowości, o których właśnie mówię, ponieważ:

nasze dzieci oraz młodzi ludzie coraz częściej mają wysoko kaloryczną dietę, która jest dietą niedoborową w bardzo liczne mikroskładniki witaminy jest dietą niedoborową w błonnik pokarmowy!

 

Mam nadzieję że zainteresowała Was ta część dotycząca informacji z olbrzymiego projektu NutriNet-Sante. Jeżeli macie ochotę na więcej szczegółów, to zapraszam do częście premium!

 

Dzisiaj będzie m.in. o:

  • Jeżeli macie ochotę na więcej szczegółów, a będzie o sztucznych słodzikach o niektórych szkodliwych dodatkach do produktów spożywczych
  • o dobrych i złych bakteriach i o ich wpływie na zdrowie ale szczególnie na wasz nastrój
  • o glukozowej huśtawce
  • o celowości i opłacalności kupowania jedzenie organicznego
  • i o trikach w oznaczaniu tego jedzenia organicznego

 

to wszystko usłyszycie w kontynuacji w części premium dzisiejszego podcastu

Zatem wszystkich zawodowców zapraszam do klubu zdrowia tam będziecie mieli dostęp do wszystkich podcastów premium i całego archiwum a klubowiczów kontynuujemy omawianie tych myślę ciekawych tematów !

 

Dołącz do Klubu Zdrowia

Co powiesz na:

  • cotygodniowy podcast o diecie, zdrowiu, odżywianiu i wszystkim tym co potrzebne Ci do życia wolnego od chorób
  • wygodny moduł do odsłuchiwania ze spisem treści, rozdziałami, odcinkami
  • dostosowany do urządzeń mobilnych abyś mógł słuchać tak jak chcesz i gdzie tylko masz na to ochotę
  • do tego bonusowe materiały z moich kursów
  • dwutygodniowy jadłospis oraz poradnik jak i gdzie robić zakupy
Wypróbuj 7 dni za darmo